Epilog
Wierzchem dłoni wygładzałam nieistniejące zgniecenia na sukni. Czekałam aż przyjdzie po mnie Harold, który miał mnie poprowadzić do miejsca, gdzie miałam stanąć na ślubnym kobiercu. Im dłużej czekałam, tym większy dopadał mnie stres. Niedługo po skończeniu szkoły Draco mi się oświadczył. Jego rodzina nie miała nic przeciwko temu, aby Malfoy poślubił czarownicę, której rodzice są mugolami. Matka byłego Ślizgona nawet była szczęśliwa, że jej jedyny syn znalazł sobie porządną kobietę, która potrafi zadbać o siebie i innych. Od pamiętnego Balu Bożonarodzeniowego wszystko w naszym życiu się zmieniło. Straciłam na dobre kontakt z Harrym oraz Ronem. Mimo że Harry rozstał się z Luną niedługo po balu, nie chciał mi spojrzeć w oczy. Ron nie odzywał się do mnie, ani nie próbował się ze mną więcej pogodzić, kiedy dowiedział się o moim związku z blondynem. Jedyną osobą, która przy mnie została była Ginny, która była moją druhną. Ona również miała niedługo wyjść za swoją szkolną miłość. Za Blaise...